piątek, 24 maja 2019

Moi ulubieńcy wsród tuszów do rzęs






 Kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie makijażu to oczywiście tusz do rzęs. Dobrze wytuszowane i podkręcone zmieniają od razu nasz wygląd, buzia staję się bardziej kobieca i zmysłowa.
Tylko jaki tusz będzie dla mnie odpowiedni? Jest ich tyle rodzajów: pogrubiające,podkręcające,wydłużające z silikonowymi lub tradycyjnymi szczoteczkami o różnej gęstości.
 Chyba każda z Nas metodą prób i błędów znalazła swojego idola wśród maskar. U mnie było podobnie ale obecnie nie rozstaję się z marką Deborah Milano (możecie je znaleźć w różnych drogeriach np w wybranych Rossmannach czy https://www.notino.pl/deborah-milano/ .  
A ich nowości możecie śledzić na ich profilu
 Tam znalazłam dwie perełki, jedna to całkowita nowość z drugą znamy się od jakiegoś czasu i myślę że pozostanie ze mną na dużo dłużej.






Zacznę od nowości tej marki Maskara Dangerous Curves kosztuję ok 50zł. Posiada ciekawą szczoteczkę w kształcie łuku, która potrafi podkręcić nawet najprostsze rzęsy dodatkowo dając im maksymalną objętość i długość. Maskara jest bardzo mocno napigmentowana co daję nam głęboką i kuszącą czerń na rzęsach. Formuła jest bardzo długotrwałą, wytrzymuję bez poprawek i obsypywania się cały dzień.

Bardzo zaciekawiła mnie od pierwszego momentu gdy zobaczyłam jej reklamę. Różnica między wymalowanym okiem a tym bez maskary była kolosalna. Nie zawiodła mnie. Nie podrażniła moich oczów i nie uczuliła. Może nie jest to jedna z tańszych propozycji ale myślę że warto wsiąść ja pod uwagę przy następnych zakupach.






Druga moja najukochańsza maskara to Deborah 24 Ore Instant Maxi Volume obecnie na promocji na https://www.superpharm.pl/deborah-24-ore-instant-maxi-volume-12438.html
gdzie teraz kosztuję 39zł.  Wygląda bardzo elegancko dzięki złotemu opakowaniu.  Jest dość popularny i lubiany dlatego ostatnio jest dość ciężko dostępny na rynku. Posiada niezwykle długotrwałą formułę, która podkreśla spojrzenie mocno intensywnym czarnym odcieniem. Dodatkowo wzbogacona została ultralekkimi, cienkimi włóknami, które zwiększają objętość, wydłużają i podkręcają włoski; oraz mikrocząsteczkami krzemu, które odżywiają i nadają rzęsom zdrowego wyglądu. Do produktu została dołączona delikatna szczoteczka, która nie skleja i nie zbryla włosków. To słowa producenta, ale ja zgadzam się z nimi w 100%. Ciężko będzie przebić te masakry czymś lepszym;)




Znacie tą markę kosmetyczną? Jaki jest wasz ulubiony tusz do rzęs? Lubicie klasyczne szczoteczki czy te silikonowe?

środa, 22 maja 2019

Faceshop.pl




 
Faceshop.pl to sklep z kosmetykami zagranicznymi które podbijają cały świat. W asortymencie znajdują się kosmetyki luksusowe włoskich marek dostępne w Polsce jedynie na stronie sklepu- https://faceshop.pl/  
 Jest tam mnóstwo ciekawych kosmetyków o których wcześniej nie miałam pojęcia. Marki:

LR Wonder Company To produkty luksusowe, sprawdzonej jakości, tworzone z pasją, "tak aby dzięki nim poczuć się jak gwiazda Hollywood". Produkty tworzone są na bazie nuty zapachowej Dior.




 - That'So to innowacyjne i ekologiczne produkty w postaci Sprayu. Zapewniają świetne efekty, łatwość użycia, bezpieczeństwo i naturalne składniki. Marka specjalizuje się w produktach opalających, bronzerach oraz ochronnych UV, nieustannie poszerzając swoją ofertę. Marka posiada w swojej ofercie produkty opatentowane takie jak min. Progresywne Spraye do opalania działające na trzech poziomach, linie wegańskie i odmładzające.



Brzmi świetnie prawda?  Kosmetyk który  sprawdziłam na sobie to całkowita nowość Samoopalacz wegański Nature Tan Veganjego cena to 148 zł za 75ml, możecie znaleźć go na https://faceshop.pl/pl/p/Samoopalacz-weganski-Nature-Tan-Vegan/61 

 Opis producenta: 

Nature Tan zapewnia natychmiastową, naturalną opaleniznę na twarzy i ciele, bez potrzeby narażania skóry na szkodliwe promienie UV.  Efekt ten uzyskuje się za pomocą kosmetycznego barwnika- płynny karmel, stosowanego również w żywności (bezpiecznego dla skóry). Produkt posiada lekką, jedwabistą  konsystencję oraz dobrze wchłania się w skórę. Nadaje naturalny, jednolity i lekko złoty kolor. Barwienie nasila się stopniowo w ciągu 2-3 h po aplikacji.

Żadna substancja w produktach Nature Tan nie jest pochodzenia zwierzęcego. Użyte składniki nie są testowane na zwierzętach. Linia jest przebadana dermatologicznie, jest wolna od parabenów i testowana na zawartość niklu.




Sposób użycia: Stosować na oczyszczoną skórę. Rozpylać produkt ruchem kolistym ok. 20/30 cm od twarzy. Po aplikacji w celu osiągnięcia lepszego efektu osuszyć twarz przy pomocy suszarki ( lub wachlarzyka ). W przypadku aplikacji zbyt dużej ilości produktu osuszyć delikatnie jego nadmiar, należy unikać kontaktu z wodą przez co najmniej 4h. Jest to stopniowo rozwijający się efekt opalenizny. Kolor  nie pozostawiający plam na skórze i ubraniu. Producent zaleca używanie produktu raz na 3,4 dni tak aby uzyskać zadowalający efekt wakacyjnej opalenizny. Nie brudzi ubrań, nuta zapachowa Hermes Terra.





Teraz krótka recenzja z mojej strony. Nigdy nie korzystałam z tej formy opalania skóry i byłam bardzo ciekawa efektów, chociaż obawiałam się czy to naprawdę zadziała a skóra będzie miała fajny kolor bez żadnych zacieków i plam. Pogoda w tym roku jest nie za ciekawa, więcej chmur i deszczu niż słoneczka, wiec idealny czas na wypróbowanie tego produktu. Nogi potraktowałam wcześniej peelingiem aby była gładka a kosmetyk lepiej się rozprowadzał. Spryskałam nogi i roztarłam samoopalacz (pierwszy raz zrobiłam to gołą dłonią- nie polecam tego sposobu z wiadomych powodów ;D). Kolor zaczął się zmieniać po ok. 2h, i bardzo zaskoczył mnie kolor, obawiałam sie że będzie to żółto-pomarańczowy odcień ale nic bardziej mylnego skóra stała się delikatnie brązowa- to taki odcień towarzyszy mi podczas lata. 
Więc jeśli marzy Ci się subtelna opalenizna przed wielkim wyjściem - ślubem, studniówką czy innym ważnym wydarzeniem, taka opcja jest świetna. Produkt można zamówić i w kilka dni mieć go w domu. Ja stosuję go raz w tygodniu i jestem zachwycona kolor nabiera intensywności. Nogi wyglądają zdrowo i kusząco. Sklep oferuję  rękawicę do równomiernego rozprowadzenia tego samoopalacza.  






Tegoroczna Wiosna jest nie pozwala nam cieszyć się z słońca,jest go niestety bardzo mało. Taki samoopalacz pomoże nam poprawić humor i poprawić wygląd skóry. 
A Wy korzystacie z samoopalaczy czy solarium? A może jednak stawiać na naturalne słońce samo w sobie?                                                

środa, 15 maja 2019

Lakiery hybrydowe z Biedronki





 Zakupy... Nieodzowna czynność każdego z nas, jedni je uwielbiają i mogą spędzać na nich całe godzinny, inni wręcz przeciwnie- wchodzą i wychodzą. Biedronka to jedna z najbardziej popularnych sieci sklepów w Polsce cieszący się ogromem uznaniem wśród konsumentów, zachęca licznymi promocjami i przystępnymi cenami.
    Od dłuższego czasu sieć sklepów Biedronka poszerza swój asortyment jeśli chodzi o dział Uroda.
Teraz w tych sklepach mamy możliwość kupienia lakierów hybrydowych firmy LaQell, mają ogromną gamę kolorystyczna którą możecie sprawdzić na https://www.laqell.com/.     
Mam ogromną przyjemność bycia Ambasadorką tej firmy z czego jestem bardzo dumna.
    A teraz więcej o lakierach,ich nazwa to NIUQI , zamknięte są w czarnych buteleczkach a na nakrętce pokazany jest kolor jaki znajdziemy w środku co bardzo upraszcza dobór i kupno odpowiedniego lakieru. W każdej z buteleczek znajdziemy 5 ml produktu a ich cena to około 10 zł za sztukę w cenie regularnej (często można trafić na promocję gdzie przy zakupie 2 sztuk płacimy po 7  lub 8 zł za jedną).
 Produkty które znalazłam w pudełeczku to:


- baza
- top mat
- top bez przemywania
- kolor RED 4 
- kolor  RED 5
- kolor RED 6
- kolor PINK 5
- kolor PINK6
- kolor YELLOW 1
- kolor GRAY 4
- kolor BROWN 3
- kolor GREEN 2
- kolor BLUE 3


Jedynie kolor różowy PINK 5 jest pół transparentny, reszta zestawu kryję płytkę paznokcia już po pierwszej warstwie. W kolorze GRAY 4 znajdziemy delikatne niebiesko-czerwone drobinki mieniące się w świetle.
Buteleczki są stabilne i nie wywracają się prze byle dotknięcie palcem. Pędzelek jest bardzo wygodny w obsłudze. Gęstość lakieru jest idealna jak dla mnie, osoby która nie jest specjalistą ani stylistką paznokci tylko robi je na swój użytek w domowym zaciszu. Więc mogę stwierdzić że są w sam raz dla osób początkujących, zaczynających zabawę z światem manicure. Lakier nie spływa na skórki i nie kurczy się w lampie.
Dla mnie ogromnym plusem jest to że bez problemu odmaczają się w acetonie. Nie używam frezarki (ewentualnie robię to ale tylko w przypadku skórek) więc to że nie muszę skrobać lakieru to wielka ulga dla mnie jak i moich paznokci. Mamy do wyboru dwa topy- ten bez przemywania ( czyli po wymalowaniu wkładamy do lampy i to wszystko , nie musimy przemywać paznokcia nie jest on lepki w dotyku), ten top używam u siebie najczęściej i bardzo go lubię, pięknie świeci i nie odpryskuję. Drugi top jest matowy, czyli po pomalowaniu i włożeniu do lampy kolor staje się matowy, dzięki czemu wygląda zupełnie inaczej niż z połyskiem.

(na zdj. kilka ulubionych kolorów)







Nie mogę doczekać się aż firma wypuści nowe kolory i kolekcje w końcu apetyt rośnie w miarę jedzenia. Lakiery niczym nie odstają od innych, dużo droższych propozycji innych firm. Kolory są łatwo dostępne w końcu każdy ( lub prawie każdy) ma w pobliżu sklep Biedronka;). Ja jestem z ich jakości bardzo zadowolona i mogę śmiało dać im swoją rekomendację;)


wtorek, 14 maja 2019

Constance Carroll




Ostatnio w moje ręce wpadły kosmetyki Constance Carroll, nigdy nie słyszałam o tej marce i byłam ciekawa jak się sprawdzą . Dopiero po tym jak je otrzymałam sprawdziłam tą markę i bardzo się zdziwiłam bo firma na rynku funkcjonuje już od dawna a jej asortyment jest ogromny.  W sklepie https://www.constancecarroll.pl/pl/ znajdziecie :
- lakiery hybrydowe
- pilniki i wszystkie narzędzia do manicure
-płyny i preparaty
- kosmetyki do włosów
- kosmetyki do makijażu




Mój skromny zestaw to 4 pudry sypkie: bambusowy, mineralny i dwa zwykłe pudry o nr 01. Natural Beige i 04 Natural Beige oraz dwa potrójne metaliczne cienie oraz  tusz do rzęs.
Pudry są naprawdę świetne, spełniają swoje zadania. Ten po którego najczęściej sięgam to puder bambusowy, możemy go brać ciemno ponieważ jest transparenty i będzie pasował do każdego koloru cery. Ten fixer bambusowy ma za zadanie utrwalać makijaż. Nadaje cerze matowy wygląd i gładkość. Działa antybakteryjnie, łagodząco i reguluję pracę gruczołów łojowych bez zatykania porów. Nie zawiera talku oraz parabenów.



Co do cieni metalicznych obydwie paletki mają te same odcienie:
-róż
-szarość
-złoto



Cienie mają świetną pigmentację, długo utrzymują się na powiece jednocześnie nie obsypując się. Można wyczarować z nich świetny wyjściowy makijaż. Większą paletka posiada praktyczne lusterko,brakuję mi jednak miejsca na aplikator, znacznie ułatwiłoby to sprawę .




Czarny tusz Constance Carroll Infinite Lenght  posiada fajna sylikonową szczoteczkę posiada wiele drobniutkich ząbków świetnie rozdziela i wydłuża rzęsy. Opakowanie jest małe i poręczne idealne nawet do niewielkiej torebki. Nie rozmazuję się nie nie tworzy efektu "pandy" po paru godzinach noszenia.
  
 Może te kosmetyki nie robią na mnie jakiegoś wielkiego WoW, są to kosmetyki codziennego użytku, które sprawdzają się dobrze. Można porównać je z kosmetykami od Lovely czy Essence.











piątek, 10 maja 2019

Odrobina luksusu- Kosmetyki Malaya




Każda kobieta chcę poczuć się chociaż odrobinę luksusowo, niestety tylko cześć z nas ma szansę na relaks w renomowanym SPA. A co powiecie na cudowne chwile odprężenia w zaciszu domowym?
BeautyBox Malaya zawiera kosmetyki które pozwolą Wam odpocząć, odprężyć się i wyglądać pięknie. Brzmi świetnie prawda? Przedstawię Wam co zawiera takie pudełeczko ja mam je już jakiś czas i wyrobiłam sobie opinie na temat tych kosmetyków.



Zestaw który posiadam to BeautyBox Malaya Gold Dream kosztuję 150zł a można go znaleźć tutaj https://malaya.com.pl/sklep/produkt/beauty-box-l-zel-z-mikrogranulkami-tonik-z-zielona-herbata-maska-3w1-serum-30-ml-kokony/
 Kosmetyki dzięki swojej szacie graficznej- czarne pudełeczka z złotymi dodatkami bardzo przyciągają wzrok i prezentują się pięknie .
W pudełeczku znajduję się 5 produktów:

  • żel z mikrogranulkami oleju jojoba (150 ml)
Krystaliczny, lekki żel do mycia twarzy z mikrogranulkami oleju Jojoba delikatnie ale skutecznie usuwa resztki makijażu. Dzięki mikrogranulkom z olejem Jojoba pozostawia skórę nawilżoną i czystą. Ogromną zaletą oleju Jojoba jest wysoka tolerancja zarówno przez skórę typowo suchą, jak i tłustą. Nie zawiera on żadnych związków mogących wywołać reakcję alergiczną, dlatego z powodzeniem może być stosowany w pielęgnacji cery wrażliwej. Mikrogranulki pełnia funkcję delikatnego peelingu. Nie zawiera drażniącej soli. Dodatek pantenolu działa łagodząco. Żel przepięknie pachnie, nie podrażnia skóry wokół oczy.
  Muszę przyznać że to jeden z 2 kosmetyków które mogę uznać jako hit. Cudownie oczyszcza buzię pozostawiając ją gładką  i nawilżoną. Jest bardzo wydajny i nie podrażnia mojej skóry.  Używam go zawsze ranem i wieczorem, nie chcę go zamienić na żaden inny.

  • tonik sensitive z zieloną herbatą (150 ml)
Tonik oczyszczający zawiera wyciąg z zielonej herbaty i trawy azjatyciej. Ma działanie regenerujące, nawilżające i łagodzące. Zielona herbata poprawia cerę i sprawia, że skóra jest po prostu zdrowa. Pomaga wypłukać toksyny, leczy wypryski i blizny oraz zmniejsza stany zapalne, a nawet poprawia elastyczność skóry. Zawarte w zielonej herbacie przeciwutleniacze pomagają pielęgnować podpuchnięte oczy, oraz powstałe pod nimi cienie. Pomagają także w obkurczeniu naczyń krwionośnych pod delikatną skórą wokół oczu, co z kolei zmniejsza obrzęk i opuchliznę. Ponadto, obecna w zielonej herbacie witamina K pozwala zmniejszyć ciemne kręgi wokół oczu. Ze względu na swoje właściwości przeciwutleniające i ściągające, zielona herbata w kosmetyce może pomóc kurczyć rozszerzone pory, które mają tendencję do zapychania i ostatecznego zarażenia się bakteriami. W ten sposób przyczynia się ona do utrzymania gładkiej i zdrowej skóry. Drugi ze składników aktywnych to wyciąg z trawy azjatyckiej zawierający potas (substancja pochodzenia naturalnego, roślinna).  Jest to substancja chroniąca przed wysuszeniem naskórka, wiąże wodę. Przedłuża działanie nawilżające kosmetyku.

Tutaj niestety nie zauważyłam większego oczyszczania porów, niestety mam z nimi spory problem. Za to problem cieni pod oczami nie jest u mnie spory i w tej sytuacji tonik spisuję się bardzo dobrze. I ten zapach.... Uwielbiam go. Atomizer sprawia że lepiej nie aplikować go od razu na twarz, można stracić oko;D, niestety nie rozpyla się na kształt mgiełki tylko prosty i dość silny strumień.

  • serum rozświetlające (30 ml)
Serum rozświetlające oparte na oleju ze słodkich migdałów, oleju z kiełków pszenicy oraz oleju z nagietka wzmocnione witaminą E (naturalny i jedyny konserwant!). Połączenie właściwości tych olejków pozwoliło uzyskać produkt silnie regenerujący, odbudowujący i gojący uszkodzony naskórek (niedoskonałości, blizny, przebarwienia). Pozostawia skórę wygładzoną, nawilżoną i niezwykle rozświetloną dzięki złotemu pyłowi, znajdującemu się w serum. Serum polecane dla cer dojrzałych, przesuszonych, wymagających uelastycznienia. Jest całkowicie wchłanialny, nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Idealny na dzień jako rozświetlająca baza pod makijaż oraz na noc jako silna regeneracja skóry.
 I tutaj jest hit hitów. Serum jest idealne przed wielkim wyjściem gdzie chcemy aby skóra była rozjaśniona , promienna i piękna. Używam go na noc, wtedy skóra ma więcej czasu na wchłonięcie tego kosmetyku, idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż, kilka kropel tego serum potrafi sprawić cuda . Będzie idealny na letni czas gdy opalona  skóra w słońcu będzie miała delikatny złoty połysk.



  • organiczne kokony jedwabnika (10 sztuk)
Organiczne kokony jedwabnika – poznaj piękny świat oczyszczania skóry bez chemii!
 Kokony mimo że dopiero wchodzą na Polski rynek są mi już znane, miałam możliwość używania ich jakiś czas temu. Niby taki zwykły kokon a ile ma zastosowań. Zacznę może od tego jak go użyć :
  1. Kokon jedwabnika zamocz w miseczce z ciepłą wodą (ok. 50-60 stopni Celsjusza). 
  2. Odczekaj 10 minut. Po tym czasie kokon jedwabnika zmięknie i będzie gotowy do użycia.
  3. W między czasie oczyść skórę z makijażu mleczkiem/płynem micelarnym/żelem.
  4. Teraz przemyj skórę wystudzoną wodą, w której moczył się kokon (zostaw trochę wody na końcowe przemycie twarzy).
  5. Gotowy kokon nałóż na palec wskazujący (jeżeli jest za mały można lekko naciąć aby włożyć palec) i delikatnie masuj nim skórę twarzy i szyi.
  6. Ponownie opłucz skórę wodą z moczenia kokona.
  7. Po skończonym masażu przepłucz kokon wodą.
  8. 1 kokon wystarczy na 3-5 użyć!
  9. Masuj twarz kokonem 1-2 razy dziennie, zwłaszcza wieczorem.
  10. Nie nakładaj kremu na noc, daj skórze odpocząć.

Kokony potrafią w całkowicie naturalny sposób oczyścić naszą skórę. Masaż odpręża i poprawia krążenie dzięki czemu skóra wygląda zdrowiej, zmarszczki są mniej widoczne. Ogromnym plusem takiej pielęgnacji jest to że po niej nie potrzebujemy już żadnego kremu na noc. Kokony mają ogromne właściwości nawilżające jednocześnie nie pozostawiają na skórze tłustej warstwy. Są kilkokrotnego użytku. Myślę że to idealny sposób może nie na co dzień ale raz w tygodniu gdy robimy sobie dzień lub wieczór SPA. Jeśli ktoś nie spróbował polecam, będzie zachwycony.



  • pasta 3w1 do mycia twarzy (100 ml)
Peeling, głęboko oczyszczająca pasta do mycia i maska z biała glinką w jednym kosmetyku. Wszechstronne zastosowanie, wygoda i oszczędność miejsca to atuty naszego kosmetyku. Biała glinka polecana jest szczególnie do cery wrażliwej, delikatnej, skłonnej do podrażnień. Ma silne działanie łagodzące, nawilżające i oczyszczające. Jej działanie ściągające sprawia, że regularne stosowanie wyraźnie poprawia stan cery tłustej i skłonnej do niedoskonałości. Oczyszcza pory z nadmiaru sebum pozostawiając skórę wygładzoną i oczyszczoną. Można stosować jako klasyczny peeling, pastę oczyszczającą oraz maseczkę. Dodatek wyciągu z zielonej herbaty wspomaga działanie łagodzące i nawilżające.
To coś ci uwielbiam w kosmetykach forma 3w1 pozwala nam na ograniczenie ilości kosmetyków jednocześnie nie musimy rezygnować z tych form pielęgnacji. Używam jej głownie jako peelingu. W tej formie sprawdza się bardzo dobrze lub jako maseczkę w tej sytuacji pozostawiamy ją na ok 10-15 minut. Łagodzi podrażnienia skóry i dobrze nawilża skórę.


Ten box jest idealny dla każdej kobiety. Myślę że sprawdzi się idealnie na nadchodzący Dzień Matki, urodziny czy imieniny  bliskiej nam kobiety lub jako prezent dla Siebie samej. Podoba Wam się zawartość? Co najbardziej Was interesuję z tego zestawu ?

poniedziałek, 6 maja 2019

Diamond Smile - węgiel wybielający zęby





  Cześć, majówka minęła  w bardzo szybki tempie. Przez ostanie 2 tygodnie miałam możliwość przetestowania proszku do wybielania zębów, które ostatnio stają się bardzo popularne na rynku kosmetycznym.
Diamond Smile organiczny węgiel aktywny wybielający zęby. Jest to to produkt w 100 % naturalny.
Teraz podam Wam kilka informacji od producenta a poniżej przedstawię Wam jak u mnie sprawdził się ten produkt i czy go Wam zarekomenduję.




Jedno opakowanie zawiera 30g proszku do wybielania zębów, koszt to 69zł a można go kupić pod adresem https://allegro.pl/oferta/diamond-smile-aktywny-wegiel-wybielanie-zebow-new-7760974207

Diamond Smile wybiela szkliwo zębów, wzmacnia dziąsła i usuwa toksyny oraz nieprzyjemny zapach z ust. Zapobiega próchnicy i powstawaniu kamienia nazębnego.Innowacyjnym składnikiem jest węgiel aktywny z łupin orzecha kokosowego w utlenionej wersji. Węgiel aktywny w połączeniu z glinką bentonitową skutecznie usuwa przebarwienia z kawy, herbaty, wina czy tytoniu. Dodatkowo olej kokosowy, ekstrakty z skórki pomarańczowej oraz mięty odświeżają oddech i wygładzają szkliwo. Produkt nie powoduję uszkodzenia szkliwa, wręcz przeciwnie ma go wzmacniać. Proszek ten pomaga zachować odpowiednie pH w jamie ustnej.


Jak stosować ten proszek (bardzo ważne informację): lekko zwilżoną szczoteczkę (polecam wybrać miękką lub super miękką) zanurzamy w proszku po czym delikatnie je masujemy jakieś 2-3 minuty. Pozostawiamy produkt na zębach przez ok. 2 minuty. Wypłukujemy buzię i myjemy zęby jeszcze raz  pastą do zębów. producent zaleca używać go 2 razy dziennie .



Teraz krótka relacja z mojego testowania. Zacznę od początku. Moim problemem głownie jest to że uwielbiam kawę, piję ją co najmniej 2 razy dziennie i jest to element obowiązkowy każdego dnia. Jak wiadomo mimo tego że kawa ma wiele pozytywnych właściwości na nasz organizm, niestety nasze zęby nie bardzo ją lubią. Tworzą się przebarwienia i zęby żółkną. Mam też kilka plomb na przodzie
( uprzedzając pytania, nie proszek nie działa negatywnie na plomby ale też nie zrobi ich jaśniejszych niż wtedy gdy były zakładane u stomatologa).
Nie ukrywam że już od dłuższego czasu bardzo kusiło mnie aby wypróbować na sobie ten produkt. Więc byłam bardzo szczęśliwa jak paczka trafiła w moje ręce.
W kartonowym pudełeczku znajdziemy broszurkę i proszek. Czarne plastikowe pudełeczko a w nim idealnie zabezpieczony czarny proszek. Miałam problem by otworzyć to drugie wieczko ale dzięki temu wiem że był doskonale zabezpieczony. Proszek bardzo drobno zmielony można powiedzieć, że na pył jest go bardzo dużo i jest mega wydajny. Pachnie delikatnie miętą za co daję mu ogromny plus.

Proszek stosuję tylko raz dziennie ( muszę się przyznać że kilka razy po prostu o tym zapomniałam). Nie zauważyłam u siebie żadnych negatywnych efektów (zero nadwrażliwości czy bólu). Szczoteczka którą używam jest super miękka.
Teraz to co jest kluczem tego wpisu czy działa? Tak, jeśli chodzi o usuwanie przebarwień robi to świetnie, zęby są idealnie czyste i lśnią jak nigdy wcześniej.  Jeśli komuś zżółkły zęby poprzez swoją dietę, myślę że warto zainwestować w ten produkt zwłaszcza że można podzielić się nim z mężem czy innymi domownikami. Nie jestem do końca przekonana czy wybielą zęby do tzw. Hollywoodzkiego Uśmiechu - jeśli któś nie ma idealnie białych kości to nie wydaję mi się to możliwe nawet w gabinecie stomatologicznym, chyba że za pomocą licówek ale to już inna bajka.
Jestem zadowolona i śmiało mogę rekomendować ten produkt , mam nadzieję że w miarę upływu czasu zęby staną się coraz jaśniejsze. Muszę tylko popracować nad systematycznością  i robić to na razy dziennie.


 A TUTAJ ŻEBY NIE BYĆ GOŁOSŁOWNĄ ZDJĘCIA PRZED I PO (NIE BYŁY PRZERABIANE JEDNAK PRZEDNI APARAT TROCHĘ JE ROZMAZAŁ)
  PRZED:



PO OK 2 TYGODNIACH :



 FAJNA RÓŻNICA JAK NA TAK KROTKI CZAS

Żeby nie było tak różowo to zauważyłam tylko jeden minus, wiadomo czarny węgiel bardzo brudzi. Zlew nie jest jeszcze większym problemem wystarczy go przemyć szmatką czy gąbką. Za to nie radzę myć zębów przed samym wyjściem, zróbmy to zanim przebierzemy się w wyjściowe ciuchy. Trzeba też uważać żeby nie dmuchnąć czy kichnąć do otwartego pudełeczka;).


Stosujecie takie produkty typu Diamond Smile? Jak u Was się sprawdzają, dajcie znać z miła chęcią przeczytam Wasze opinie;)


piątek, 26 kwietnia 2019

Herla - Infinite White- walka z przebarwieniami

  


Życie piegusa jest pełne uroku i zabawy, bardzo lubię swoje plamki na twarzy chociaż nie ukrywam czasami marzy mi się czysta i nieskazitelna buzia. Dzięki portalowi www.trustedcosmetics.pl/ przytrafiła się możliwość, aby się ich pozbyć .
  Herla Infinite White Total spectrum nawilżający krem na noc wybielający przebarwieni, który ma za zdanie wybielić i rozjaśnić przebarwienia na twarzy. Krem kosztuję 124zł za 50 ml przeznaczony jest dla cery ze zmianami pigmentacyjnymi, które powstały  w wyniku opalania, zaburzeń hormonalnych i innych.Krem zawiera roślinny kompleks rozjaśniający WhiteTen™ ograniczający i hamujący syntezę melaniny, odpowiedzialnej za powstawanie zaburzeń barwnikowych w skórze. Dzięki połączeniu naturalnej witaminy E, Phytosqualan® oraz kwasu hialuronowego krem pomaga odbudować barierę lipidową, oraz wspomaga produkcję kolagenu. Nailża i dodaje skórze blasku i energii.




W pudełku znajdziemy szklany, biały słoiczek z kremem oraz plastikową łyżeczkę. Krem prezentuję się bardzo luksusowo dzięki dodatkowi srebrnych literek. Był bardzo dobrze zabezpieczony. Po otwarciu czuć dość intensywny zapach, chwilę się zastanawiałam skąd go znam i wydaję mi się że jest to bardzo podobny zapach do popularnego i przez wszystkich znanego kremu Nivea. Ma lekką konsystencję i bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego filmu na skórze. Zapach utrzymuję się dość długo.




skład: 

Aqua, Dicaprylyl Carbonate, Glycerin, Caprylic/CapricTriglyceride, Propanediol, Niacinamide, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Coco-Caprylate, Squalane, Argania Spinosa Kernel Oil, Persea Gratissima Butter, Sodium Stearoyl Glutamate, Saccharide Isomerate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Acetyl Glucosamine, Centella Asiatica Extract, Morus Alba Bark Extract, Pyrus Malus Fruit Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Broussonetia Kazinoki Root Extract, Ergosterol, Galactoarabinan, Camellia Japonica Leaf Extract, Sodium Polyacrylate, 1,2-Hexanediol, Biosaccharide Gum-4, Alcohol Denat., Microcitrus Australasica Fruit Extract, Xanthan Gum, Biosaccharide Gum-1, Sodium Levulinate, Sodium Anisate, Glyceryl Caprylate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Glycine Soja Oil, Disodium EDTA, Lactic Acid, Citric Acid, Sodium Citrate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, D-Limonene, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool.




Herla Infinite White Total miał przede wszystkim nawilżać i pozbawić mnie piegów (jest ich wiele zdjęcie poniżej). Jeśli mogę spokojnie powiedzieć że w kwestii nawilżania jest naprawdę cudowny. Po aplikacji wieczorem rano skóra nadal jest cudownie miękka i sprężysta. Co do wybielania przebarwień jestem jednak zawiedziona, na mojej buzi jest tyle samo plamek ile było przed podjęciem testu. Nie ukrywam że nie tracę nadziei, być może kuracja wybielająca jest jeszcze za która by widać było jakieś rezultaty jednak za taką myślę że można by spodziewać się czegoś więcej.






Bardzo cieszę się że mogłam przetestować ten krem, sama nawet nie wiedziałam o istnieniu takiego specyfiku. To czego mi brakuję w tym zestawie to informacji o kremie w języku Polskim. Widząc taki krem na półce w sklepie bez informacji którą mogę przeczytać myślę że nie zdecydowałabym się go zakupić.
Jeśli szukasz kremu który dobrze nawilża i ładnie pachnie to polecam się na niego skusić, ale w moim przypadku z przebarwieniami nie dał rady. To jest moja szczera opinia, oczywiście każda skóra jest inna i na każdej krem może inaczej zareagować , jednakże ja go nie polecam.

Portal  TrustedCosmetics swoją drogą jest świetny i co chwile zaskakuję kolejnymi nowościami kosmetycznymi. Każda kobieta znajdzie tam coś dla siebie, nie wymagana jest żadna rejestracja czy inne zobowiązania, polecam tam zajrzeć. Mi dostarczył wielu informacji w dziedzinie pielęgnacji i mody.






czwartek, 25 kwietnia 2019

Floslek krem pod oczy w 4 wariantach

 

 Floslek to to marka dermokosmetyków znana na całym świecie. Ich kosmetyki od dawna cieszą się duża popularnością. Ostatnio bardzo lubiany krem pod oczy ze świetlikiem doczekał się nowych odsłon. Miałam przyjemność testować te kremy i chcę się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami.
 Krem pod oczy to jeden z podstawowych kosmetyków w mojej codziennej pielęgnacji, jak wiadomo tam skóra jest najcieńsza i to ona pierwsza zdradza nie tylko nie przespane noce czy nawet nasz wiek.
Floslek proponuje teraz 4 kremy :
-przeciwzmarszczkowy z świetlikiem i kwasem hialuronowym,
-odżywczy z świetlikiem i masłem Shea,
-rozświetlający z świetlikiem i witaminą C,
-żel ze świetlikiem i chabrem bławatkiem pod oczy i na powieki,


Kremiki zamknięte są w bardzo eleganckich plastikowych słoiczkach. Nie posiadają zapachu a ich konsystencja jest bardzo lekką, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu.
 Żel ze świetlikiem i chabrem działa jak kompres na zmęczone i piekące okolice oka. Szybko przynosi ulgę, usuwa zmęczenie. Wygładza i rozjaśnia skórę pod oczami. Bardzo przypadł mi do gustu z racji swojej konsystencji. Bardzo lubię żele wydają mi się być dużo bardziej lżejsze niż krem.



Krem przeciwzmarszczkowy z kwasem hialuronowym jest w porządku, ale to nie on podbił moje serce. Myślę że na kremy przeciwzmarszczkowe jeszcze mam czas. Krem sprawia że cienie są mniej widoczne dobrze nawilża i napina skórę. Powinien wygładzić zmarszczki jednak nie zauważyłam tego u siebie być może stosuję go za krótko.


Krem z witaminą C ma głownie na celu  nawilżyć, wygładzić ,wyrównać koloryt. Działą łagodząco po demakijażu. Bardzo korzystnie wpływa na stan skóry wokół oczu. Polecany jest osobom które mają problem z cieniami pod oczami.


Krem z masłem Shea to mój faworyt wśród tych 4 kremów. Konsystencja jest niezwykle delikatna, a jednocześnie głęboko odżywia, wygładza i redukuję zmarszczki oraz poprawia komfort skóry.Staję się ona miękka i dobrze odżywiona. Cienie i"worki" stają się mniej widoczne. Po aplikacji weiczorem, rano skóra nadal jest dobrze nawilżona. Kremik jest mały i można go schować do torebki czy kieszeni.





Znacie te kremy. W ogóle stosujecie kremy pod oczy? Czy raczej
jest to zbędny dla Ciebie kosmetyk? Który z tych chciałabyś mieć w swojej kosmetyce?

Moi ulubieńcy wsród tuszów do rzęs

 Kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie makijażu to oczywiście tusz do rzęs. Dobrze wytuszowane i podkręcone zmieniają od razu nas...